Dopłaty do składek artystów przegłosowane. fot. Anna Strzyżak/Kancelaria Sejmu
|

Dopłaty do emerytur dla artystów przegłosowane. Państwo wyda 375 mln zł

Sejm przyjął ustawę, która ma pomóc artystom o niskich dochodach utrzymać ciągłość ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego. W 2027 r. cały system ma kosztować około 375 mln zł. Dla porównania na wypłatę 13. i 14. emerytury w budżecie na 2026 r. zaplanowano około 31,8 mld zł. Jedni widzą w tym próbę rozwiązania wieloletniego problemu osób pracujących na nieregularnych zleceniach. Inni pytają, dlaczego państwo ma dopłacać do składek wybranej grupie zawodowej, skoro wielu pracowników i przedsiębiorców samodzielnie ponosi koszty ubezpieczenia.

Spór jest tym bardziej emocjonalny, że słowo „artysta” wielu osobom kojarzy się z popularnymi aktorami, piosenkarzami i wysokimi honorariami. Tymczasem proponowany system ma obejmować przede wszystkim twórców o niskich lub nieregularnych dochodach. Nie oznacza też przyznania im dodatkowej emerytury wypłacanej na konto.

Sprawdź również: mObywatel z nową funkcją. E-receptę i zgłoszenie podróży zapiszesz jako PDF

Sejm powiedział „tak”, ale ustawa nie obowiązuje jeszcze w praktyce

8 października 2026 r. Sejm przyjął ustawę o zabezpieczeniu społecznym osób wykonujących zawód artystyczny. Za jej przyjęciem głosowało 232 posłów, przeciw było 197, a czterech wstrzymało się od głosu. To jednak nie koniec procesu legislacyjnego. Ustawa trafiła do Senatu, a zakładany termin wejścia w życie to połowa 2027 r. Nie można więc jeszcze składać wniosków o dopłaty na zasadach opisanych w nowych przepisach.

Według założeń Ministerstwa Kultury o status artysty będzie mogło ubiegać się około 62 tys. osób. Do systemu dopłat ma wejść około 21 tys. To istotna różnica: samo uzyskanie statusu artysty nie będzie oznaczało automatycznego przyznania pomocy finansowej.

Na czym będą polegać dopłaty do składek?

Nowy mechanizm ma pomóc artystom, których dochody nie wystarczają na opłacenie składek w pełnej wysokości. Problemem w tej grupie zawodowej bywają nieregularne przychody: kilka miesięcy bez zleceń może przeplatać się z okresem, w którym twórca otrzymuje większe honorarium. Projekt przewiduje dopłaty uzupełniające finansowanie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne do poziomu wynikającego z minimalnego wynagrodzenia. W określonych sytuacjach wsparcie ma obejmować również składki na Fundusz Pracy i Fundusz Emerytur Pomostowych.

Pieniądze nie będą wypłacane artyście jako dodatkowe świadczenie gotówkowe. Dopłata ma trafiać bezpośrednio do ZUS i uzupełniać składki w miesiącach, w których własne dochody artysty nie wystarczą na ich opłacenie. Nie oznacza to również gwarancji wysokiej emerytury. Celem jest przede wszystkim zapewnienie ciągłości ubezpieczenia, dostępu do określonych świadczeń oraz zwiększenie szans na wypracowanie prawa do emerytury minimalnej, jeśli zostaną spełnione wymagane warunki.

Kto będzie mógł skorzystać z pomocy?

Zgodnie z informacjami Ministerstwa Kultury o dopłatę będą mogły ubiegać się osoby, które uzyskają status artysty i spełnią kryterium dochodowe. Podstawowym warunkiem ma być średni roczny dochód z ostatnich trzech lat nieprzekraczający 125 proc. minimalnego wynagrodzenia. Przy ustalaniu limitu mają być brane pod uwagę dochody ze wszystkich źródeł, również z praw autorskich.

Ważne są także pozostałe ograniczenia. Status artysty ma wymagać udokumentowania dorobku oraz wykazania, że twórczość stanowi istotną część aktywności zawodowej. Z systemu wyłączeni mają być przedsiębiorcy — podjęcie działalności gospodarczej ma oznaczać wygaśnięcie statusu. To oznacza, że nie każdy aktor, muzyk, pisarz czy plastyk otrzyma dopłatę. Popularność nie jest tu kryterium, ale samo wykonywanie pracy artystycznej również nie wystarczy.

Sprawdź również: Kobiety bez OFE pytają o sprawiedliwość emerytur

Dlaczego ustawa wzbudza kontrowersje?

Największe emocje dotyczą pytania o równe traktowanie. Pracownik zatrudniony na etacie ma składki odprowadzane według zasad właściwych dla jego zatrudnienia. Osoba prowadząca działalność gospodarczą ponosi koszty ubezpieczeń zgodnie z obowiązującymi ją przepisami, również wtedy, gdy jej przychody są słabsze. Dlatego część podatników może pytać: dlaczego jedna grupa zawodowa ma otrzymać pomoc w opłacaniu składek, a inni muszą radzić sobie samodzielnie?

To uzasadnione pytanie o granice pomocy publicznej, ale nie wyczerpuje całego problemu. Praca artystyczna często odbywa się na podstawie krótkich umów, a przychody mogą być trudne do przewidzenia. Ministerstwo wskazuje, że około 70 proc. artystów zarabia poniżej przeciętnego wynagrodzenia, a około 30 proc. poniżej minimalnego. Zwolennicy ustawy argumentują więc, że system ma uzupełnić lukę w zabezpieczeniu społecznym, a nie nagradzać znane nazwiska. Krytycy mogą natomiast pytać, czy podobne mechanizmy powinny obejmować także inne grupy osób o niskich i nieregularnych dochodach.

Właśnie w tym miejscu spór staje się szerszy niż sama kultura. Chodzi o to, kiedy państwo powinno pomagać w opłacaniu składek i jakie kryteria uzasadniają objęcie wsparciem konkretnej grupy zawodowej.

375 mln zł dla artystów. Jak ta kwota wypada na tle 13. i 14. emerytury?

Według danych przedstawionych przez Ministerstwo Kultury szacowany koszt całego systemu w 2027 r. wyniesie około 375 mln zł.

PozycjaSzacowana kwota
Cały system zabezpieczenia społecznego artystów w 2027 r.375 mln zł
W tym dopłaty do składek252 mln zł
Zasiłki chorobowe i inne świadczenia101 mln zł
Koszty obsługi systemu21 mln zł
13. i 14. emerytura w budżecie na 2026 r.31,8 mld zł

Wydatki na 13. i 14. emeryturę zaplanowane na 2026 r. są około 85 razy wyższe niż przewidywany koszt całego systemu artystycznego w 2027 r.

To duża różnica w skali finansowej. Trzeba jednak pamiętać, że porównujemy planowane wydatki z dwóch różnych lat, a także dwa zupełnie inne rozwiązania: dodatkowe świadczenia dla szerokiej grupy emerytów i system dopłat do składek dla ograniczonej grupy osób pracujących w kulturze.

W przypadku artystów 252 mln zł ma stanowić samą pulę dopłat do składek. Pozostała część szacowanych kosztów obejmuje między innymi zasiłki i obsługę systemu. Nie należy więc przedstawiać całych 375 mln zł jako pieniędzy, które artyści otrzymają w formie dopłat do emerytur.

Czy te pieniądze można byłoby przeznaczyć na ważniejsze potrzeby seniorów?

To pytanie może pojawić się naturalnie, zwłaszcza gdy spojrzymy na potrzeby osób starszych, niesamodzielnych i z niepełnosprawnościami. Dodatkowe świadczenia emerytalne, pomoc w codziennym funkcjonowaniu czy dostęp do opieki zdrowotnej również wymagają publicznych pieniędzy. Nie da się jednak na podstawie samego porównania kwot stwierdzić, że środki na artystów zostały zabrane seniorom albo że ich przeznaczenie na inne świadczenie automatycznie rozwiązałoby konkretny problem. To wymagałoby osobnej decyzji budżetowej i zmiany priorytetów.

Można natomiast zasadnie pytać, czy podobne wsparcie powinno być dostępne także dla innych osób, których dochody są nieregularne i które mają trudności z utrzymaniem ciągłości ubezpieczenia. To szersza dyskusja o sprawiedliwości systemu, a nie tylko o kosztach jednego programu.

Sprawdź również: Masz 50 lat i chcesz nauczyć się czegoś nowego? PARP ma 90 darmowych kursów online

Czy artyści dostaną wyższe emerytury?

Nie należy utożsamiać dopłat do składek z dodatkową emeryturą. Nowy system ma pomóc w finansowaniu ubezpieczeń w okresach, gdy artysta osiąga zbyt niskie dochody. Może to poprawić jego sytuację w przyszłości, ale wysokość emerytury będzie zależała od przebiegu ubezpieczenia oraz spełnienia warunków określonych w przepisach. Nie jest to również program dla osób, które już pobierają niskie emerytury i chcą je podwyższyć. Jego głównym celem jest zabezpieczenie osób aktywnych zawodowo w środowisku artystycznym.

Co dalej z ustawą?

Po przyjęciu przez Sejm ustawa trafiła do Senatu. Dopiero po zakończeniu dalszych etapów procesu legislacyjnego i wejściu przepisów w życie będzie można oceniać ich praktyczne działanie. Najważniejsze pytania dotyczą nie tylko kosztów, ale też tego, jak będzie przyznawany status artysty, jak zostaną weryfikowane dochody i czy system rzeczywiście zapewni ciągłość ubezpieczenia osobom, które najbardziej jej potrzebują.

Spór o dopłaty do składek artystów pokazuje przy tym coś więcej: w Polsce wciąż trwa dyskusja o tym, jak dzielić publiczne środki między różne grupy społeczne. Jedni widzą w ustawie próbę uzupełnienia luki w systemie ubezpieczeń, inni — kolejną preferencję dla wybranej grupy zawodowej. Ostateczna ocena będzie zależeć nie tylko od samego kosztu, ale również od tego, czy przyjęte rozwiązania okażą się skuteczne, przejrzyste i sprawiedliwe.

Źródła

Zdjęcie główne: fot. Anna Strzyżak/Kancelaria Sejmu

Podobne wpisy