Czy Polacy dopłacają do emerytur cudzoziemców? Fakty i mity o ZUS
21,5 mld zł składek wpłacili w 2025 roku cudzoziemcy objęci polskim systemem ubezpieczeń emerytalnych i rentowych. W tym samym czasie ZUS wydał na ich emerytury, renty rodzinne i renty z tytułu niezdolności do pracy 376,1 mln zł. Różnica jest ogromna, ale nie oznacza jeszcze, że można ją nazwać „czystym zyskiem” systemu. Cudzoziemcy, którzy dziś pracują i płacą składki, w przyszłości również będą nabywać prawa do świadczeń.
Mimo to dane ZUS pokazują coś bardzo konkretnego: na obecnym etapie cudzoziemcy wpłacają do polskiego systemu znacznie więcej w składkach emerytalno-rentowych, niż ZUS wypłaca im w postaci tych świadczeń. Na koniec czerwca 2026 roku w ZUS było już około 1,34 mln cudzoziemców. Stanowili oni 8,2 proc. wszystkich osób ubezpieczonych w Polsce. Największą grupę stanowili obywatele Ukrainy. Skąd więc wzięły się popularne twierdzenia, że cudzoziemcy mogą łatwo uzyskać polską emeryturę albo że polski podatnik finansuje ich świadczenia za lata pracy za granicą? Sprawdzamy najczęściej powtarzane mity.
Sprawdź również: Emerytury groszowe do zmiany? Prezes ZUS proponuje wypłaty raz w roku
Cudzoziemcy w ZUS. Ilu ich jest?
Z danych ZUS za pierwsze półrocze 2026 roku wynika, że na koniec czerwca w ubezpieczeniach emerytalnym i rentowych było zgłoszonych ponad 16,2 mln osób. Cudzoziemcy stanowili 8,2 proc. tej grupy, czyli około 1,34 mln osób.
Najliczniejszą grupą byli obywatele Ukrainy – około 901 tys. osób. To 67,2 proc. wszystkich cudzoziemców ubezpieczonych w ZUS. Drugą grupę stanowili obywatele Białorusi – około 143,8 tys. osób, czyli około 10,7 proc. cudzoziemców. To już na tyle duża grupa, że jej obecność w polskim systemie ubezpieczeń ma znaczenie.
Cudzoziemcy wpłacają miliardy do ZUS. Ile dokładnie?
Tutaj mamy już konkretne dane, a nie tylko szacunki. Z raportu ZUS „Cudzoziemcy w polskim systemie ubezpieczeń społecznych 2025” wynika, że w całym 2025 roku roczny przypis składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe za cudzoziemców wyniósł 21,5 mld zł. Dla porównania, w tym samym roku łączny przypis składek na ubezpieczenia społeczne wyniósł około 377,2 mld zł. Oznacza to, że na cudzoziemców przypadało około 5,7 proc. całego przypisu składek.
To niemało. Zwłaszcza że jeszcze w 2017 roku roczny przypis składek emerytalno-rentowych za cudzoziemców wynosił około 3 mld zł. W ciągu kilku lat kwota wzrosła więc wielokrotnie. Jeszcze ciekawiej wyglądają dane dotyczące wypłat.
W 2025 roku ZUS wypłacił cudzoziemcom:
- 288,5 mln zł emerytur,
- 376,1 mln zł łącznie emerytur, rent rodzinnych i rent z tytułu niezdolności do pracy.
Dla porównania, wszystkie wydatki na emerytury i renty w ZUS wyniosły w tym czasie około 404 mld zł. Oznacza to, że świadczenia emerytalno-rentowe wypłacone cudzoziemcom stanowiły około 0,09 proc. całej kwoty wydanej na emerytury i renty. Różnica między wpływami a wypłatami jest więc bardzo wyraźna. 21,5 mld zł składek wobec 376,1 mln zł świadczeń oznacza, że wartość przypisu składek była ponad 57 razy większa niż wydatki na trzy wymienione grupy świadczeń.
Nie oznacza to jednak, że można powiedzieć: „ZUS zarobił na cudzoziemcach 21,1 mld zł”. To byłoby zbyt duże uproszczenie. Dzisiejsze składki finansują obecny system, ale osoby, które je odprowadzają, będą w przyszłości nabywać własne prawa emerytalne. Dzisiejsza różnica między wpłatami i wypłatami nie jest więc ostatecznym bilansem całego życia zawodowego tych osób. Jest natomiast bardzo konkretną informacją o tym, jak wygląda sytuacja finansowa systemu w obecnym momencie. I tutaj trudno przejść obok niej obojętnie.
Sprawdź również: Bezpieczni 60+ 2026. Harmonogram warsztatów, miejsca i zapisy
Czy cudzoziemcy są dla ZUS obciążeniem?
Dane za 2025 rok nie pokazują tego w taki sposób. Wręcz przeciwnie. W swoim raporcie ZUS stwierdził, że ubezpieczeni cudzoziemcy „niewątpliwie poprawiają sytuację finansową ubezpieczeń społecznych w Polsce”. Nie oznacza to oczywiście, że cudzoziemcy nigdy nie będą dla systemu kosztem. Każdy ubezpieczony, który dziś pracuje, w przyszłości może pobierać emeryturę lub inne świadczenie.
Ale na obecnym etapie zdecydowanie więcej cudzoziemców płaci składki, niż pobiera emerytury i renty. W grudniu 2025 roku ZUS wypłacał cudzoziemcom łącznie około 27,4 tys. świadczeń emerytalnych i rentowych. W tej liczbie było około 24,3 tys. emerytur, 1,2 tys. rent z tytułu niezdolności do pracy oraz 1,9 tys. rent rodzinnych. Te 27,4 tys. świadczeń stanowiło około 0,32 proc. wszystkich świadczeń emerytalno-rentowych wypłacanych przez ZUS. Warto przy tym pamiętać, że liczba cudzoziemców ubezpieczonych w Polsce przekracza już milion osób. Na koniec czerwca 2026 roku było ich około 1,34 mln. Różnica jest więc ogromna.
Skąd bierze się tak duża różnica?
Przede wszystkim ze struktury wiekowej cudzoziemców pracujących w Polsce. Większość z nich to osoby w wieku aktywności zawodowej, które dopiero budują swój staż ubezpieczeniowy. To oznacza, że dzisiejsza sytuacja jest dość naturalna: zdecydowana większość tej grupy odprowadza składki, a stosunkowo niewielka część pobiera już emerytury. Nie jest to żaden specjalny przywilej. Po prostu osoby, które przyjechały do Polski jako pracownicy, są dziś przede wszystkim na etapie pracy, a nie pobierania świadczeń.
MIT: „Wystarczy jeden dzień pracy w Polsce, żeby dostać emeryturę minimalną”
To jeden z najczęściej powtarzanych mitów. Jest w nim jednak ziarenko prawdy, które zostało mocno zniekształcone. W przypadku osób urodzonych po 31 grudnia 1948 roku do uzyskania prawa do emerytury w nowym systemie wystarczy co do zasady osiągnięcie powszechnego wieku emerytalnego i podleganie ubezpieczeniu emerytalnemu choćby przez jeden dzień. Ale jeden dzień nie daje prawa do emerytury minimalnej.
To dwie zupełnie różne kwestie. Jeżeli ktoś przepracuje w Polsce jeden dzień i odprowadzi od tego wynagrodzenia składkę, a następnie osiągnie wiek emerytalny, może powstać prawo do polskiej emerytury. Jej wysokość będzie jednak wynikała ze zgromadzonych składek. Przy tak krótkim okresie ubezpieczenia świadczenie będzie oczywiście bardzo niskie. Aby emerytura została podwyższona do poziomu najniższego świadczenia, trzeba spełnić dodatkowe warunki dotyczące stażu ubezpieczeniowego.
Co do zasady chodzi o 20 lat stażu dla kobiety i 25 lat dla mężczyzny. Dlatego zdanie „cudzoziemiec przepracuje jeden dzień i dostanie polską emeryturę minimalną” jest nieprawdziwe. Prawdziwe jest jedynie to, że w nowym systemie nawet bardzo krótki okres ubezpieczenia może mieć znaczenie dla samego prawa do emerytury.
Sprawdź również: ZUS ma powody do zadowolenia? FUS zebrał 205 mld zł ze składek
MIT: „ZUS wypłaca Ukraińcowi emeryturę za lata przepracowane na Ukrainie”
Nie. Polska i Ukraina mają umowę o zabezpieczeniu społecznym obowiązującą od 1 stycznia 2014 roku. Jeżeli dana osoba pracowała w obu państwach, przepisy pozwalają w określonych sytuacjach uwzględniać okresy ubezpieczenia z obu krajów przy ustalaniu prawa do świadczenia. Nie oznacza to jednak, że ZUS przejmuje wypłatę za całą karierę zawodową takiej osoby. Zasada jest inna.
Polska wypłaca świadczenie za polskie okresy ubezpieczenia, a ukraińska instytucja wypłaca świadczenie za okresy ubezpieczenia na Ukrainie. Jedna osoba może więc otrzymywać świadczenia z obu państw. Nie ma tutaj mechanizmu, w którym polski ZUS finansuje ukraińską emeryturę za lata przepracowane na Ukrainie.
MIT: „Każdy Ukrainiec może dostać polską emeryturę minimalną”
Także nie. Obywatelstwo ukraińskie samo w sobie nie daje prawa do polskiej emerytury minimalnej. Jeżeli do ustalenia prawa do świadczenia wykorzystuje się zasady wynikające z umowy międzynarodowej, znaczenie mogą mieć również okresy ubezpieczenia przebyte na Ukrainie. Nie oznacza to jednak automatycznej wypłaty minimum z polskiego ZUS. W przypadku podwyższenia świadczenia do poziomu minimum znaczenie mają między innymi wymagany staż – 20 lat dla kobiety i 25 lat dla mężczyzny – oraz warunki dotyczące miejsca zamieszkania.
W określonych przypadkach przy ustalaniu podwyższenia uwzględniane są także świadczenia z drugiego państwa. Nie jest więc tak, że osoba przepracowała krótki czas w Polsce, a następnie automatycznie otrzymuje od ZUS pełną polską emeryturę minimalną.
MIT: „Ukrainiec dostaje pełne polskie minimum dzięki latom pracy na Ukrainie”
To bardziej precyzyjna wersja wcześniejszego mitu, ale również wymaga wyjaśnienia. Umowa między Polską a Ukrainą może pozwolić na uwzględnienie okresów ubezpieczenia z obu państw przy ustalaniu prawa do świadczenia. Nie oznacza to jednak, że ukraińskie lata pracy stają się polskimi składkami.
Każde państwo zachowuje odpowiedzialność za swoją część świadczenia. Jeżeli okresy ubezpieczenia są uwzględniane łącznie, może to pomóc spełnić warunki niezbędne do uzyskania świadczenia. Sama wysokość polskiej emerytury jest jednak związana z polskimi okresami ubezpieczenia i podstawą wymiaru składek w Polsce. W przypadku osób objętych umową ZUS wyraźnie wskazuje, że za okresy pracy na Ukrainie świadczenie wypłaca ukraińska instytucja.
Co w takim razie daje umowa Polski z Ukrainą?
Jej celem nie jest rozdawanie dodatkowych emerytur. Chodzi o rozwiązanie problemu osób, które w ciągu życia zawodowego pracowały w obu państwach. Bez odpowiednich zasad osoba, która przez część życia pracowała w Polsce, a część na Ukrainie, mogłaby mieć problem ze spełnieniem wymaganego okresu ubezpieczenia w jednym państwie. Umowa pozwala w określonych sytuacjach uwzględniać okresy ubezpieczenia przebyte w obu państwach.
Jednocześnie każde państwo zachowuje odpowiedzialność za własną część świadczenia. To nie jest więc „bonus dla Ukraińców”. Podobne mechanizmy funkcjonują również w relacjach Polski z innymi państwami.
MIT: „Po powrocie na Ukrainę cudzoziemiec traci wszystkie składki”
Nie. Jeżeli cudzoziemiec pracował legalnie w Polsce i odprowadzał składki, sam wyjazd z kraju nie powoduje ich wymazania. Osoba, która spełni warunki do uzyskania polskiego świadczenia, może otrzymywać polską emeryturę także mieszkając za granicą. W przypadku osób, które pracowały zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie, możliwe jest również uzyskanie świadczenia z obu państw, o ile spełnione zostaną warunki przewidziane w odpowiednich przepisach.
Trzeba jednak odróżnić prawo do polskiej emerytury od ewentualnego podwyższenia świadczenia do minimum. W przypadku niektórych mechanizmów podwyższenia znaczenie ma miejsce zamieszkania w Polsce. Czyli również tutaj rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż internetowe hasło „wyjechał, więc wszystko stracił”.
Ilu cudzoziemców faktycznie pobiera emerytury?
W grudniu 2025 roku ZUS wypłacał cudzoziemcom około 24,3 tys. emerytur. Dla porównania, osób ubezpieczonych było w tym czasie ponad 1,28 mln. To pokazuje, jak bardzo różnią się obecnie te dwie grupy: osób, które pracują i odprowadzają składki, oraz tych, które pobierają już emeryturę.
Łącznie świadczeń emerytalno-rentowych wypłacanych cudzoziemcom było 27,4 tys. i stanowiły one zaledwie około 0,32 proc. wszystkich takich świadczeń w ZUS. To także tłumaczy, dlaczego dzisiejszy bilans finansowy wygląda tak korzystnie. Większość cudzoziemców nie jest jeszcze na etapie pobierania emerytury.
Cudzoziemcy wpłacają więcej, niż obecnie pobierają
To jest chyba najważniejszy wniosek płynący z danych ZUS. W 2025 roku:
21,5 mld zł – przypis składek emerytalno-rentowych za cudzoziemców.
288,5 mln zł – wypłacone cudzoziemcom emerytury.
376,1 mln zł – emerytury, renty rodzinne oraz renty z tytułu niezdolności do pracy wypłacone cudzoziemcom.
Różnica jest ogromna. Wartość przypisanych składek była ponad 57 razy większa od wydatków na te trzy grupy świadczeń. Same składki emerytalno-rentowe cudzoziemców stanowiły około 5,7 proc. całego przypisu składek, podczas gdy wypłacone im emerytury i renty odpowiadały za około 0,09 proc. wszystkich wydatków na emerytury i renty. To nie jest prognoza ani opinia. To dane wynikające z raportu ZUS.
Jednocześnie nie należy nazywać różnicy między tymi kwotami „zyskiem ZUS”. Dzisiejsi ubezpieczeni cudzoziemcy są przede wszystkim osobami pracującymi. Jeżeli pozostaną w polskim systemie, w przyszłości część z nich zacznie pobierać świadczenia. Dlatego właściwe określenie brzmi: na obecnym etapie cudzoziemcy wyraźnie więcej wpłacają do systemu w składkach emerytalno-rentowych, niż system wypłaca im obecnie w postaci emerytur i rent.
Cudzoziemcy w ZUS – najważniejsze liczby
| Dane | Wartość |
|---|---|
| Cudzoziemcy ubezpieczeni w ZUS, czerwiec 2026 r. | ok. 1,34 mln |
| Udział cudzoziemców wśród ubezpieczonych | 8,2 proc. |
| Cudzoziemcy ubezpieczeni w ZUS, koniec 2025 r. | ok. 1,29 mln |
| Składki emerytalno-rentowe cudzoziemców w 2025 r. | 21,5 mld zł |
| Emerytury wypłacone cudzoziemcom w 2025 r. | 288,5 mln zł |
| Emerytury + renty wypłacone cudzoziemcom w 2025 r. | 376,1 mln zł |
| Świadczenia emerytalno-rentowe wypłacane cudzoziemcom w grudniu 2025 r. | 27,4 tys. |
| W tym emerytury | 24,3 tys. |
Czy cudzoziemcy będą w przyszłości obciążeniem dla systemu?
Tego dzisiaj nie da się rozstrzygnąć jednym numerem. I tutaj warto zachować zdrowy rozsądek. To, że w 2025 roku cudzoziemcy wpłacili 21,5 mld zł, a pobrali 376,1 mln zł świadczeń, nie oznacza, że taka proporcja będzie obowiązywała przez następne 20 czy 30 lat.
Jeżeli dzisiejsi pracownicy pozostaną w Polsce, będą w przyszłości przechodzili na emeryturę. Z drugiej strony właśnie dlatego ich obecna aktywność zawodowa ma znaczenie dla systemu. Każda osoba, która legalnie pracuje i podlega ubezpieczeniom, zwiększa bieżące wpływy ze składek. Z punktu widzenia finansów systemu ważne jest więc nie tylko to, ile osób przyjeżdża do Polski, ale również ile z nich pracuje, jak długo pozostaje na rynku pracy, jakie odprowadza składki i ile osób w przyszłości pozostanie w polskim systemie jako świadczeniobiorcy. Na dziś dane są jednak jednoznaczne: obecna grupa cudzoziemców jest przede wszystkim grupą płatników składek, a nie emerytów.
A co z obywatelami Ukrainy?
To szczególnie istotne, ponieważ Ukraińcy stanowią zdecydowaną większość cudzoziemców ubezpieczonych w Polsce. Na koniec czerwca 2026 roku było ich około 901 tys., czyli 67,2 proc. wszystkich cudzoziemców ubezpieczonych w ZUS. W 2025 roku obywatele Ukrainy odpowiadali za około 13,3 mld zł przypisu składek na ubezpieczenia społeczne.
To pokazuje skalę ich znaczenia dla polskiego rynku pracy i systemu ubezpieczeń. Jednocześnie nie można utożsamiać liczby pracujących Ukraińców z liczbą osób pobierających polskie emerytury. ZUS nie publikuje w tym zestawieniu pełnego bilansu emerytur wyłącznie dla obywateli Ukrainy. Dane dotyczące wypłat emerytalno-rentowych są prezentowane dla cudzoziemców jako całości.
Dlatego uczciwie możemy powiedzieć, że Ukraińcy są największą grupą cudzoziemców płacących składki w Polsce, ale nie powinniśmy przypisywać im automatycznie całej kwoty 376,1 mln zł wypłaconych wszystkim cudzoziemcom.
Fakty i mity – w skrócie
MIT: Wystarczy jeden dzień pracy w Polsce, żeby dostać emeryturę minimalną.
FAKT: Jeden dzień ubezpieczenia może wystarczyć do powstania prawa do emerytury w nowym systemie po osiągnięciu wieku emerytalnego, ale nie daje prawa do emerytury minimalnej.
MIT: ZUS wypłaca Ukraińcowi emeryturę za lata przepracowane na Ukrainie.
FAKT: ZUS wypłaca świadczenie za polskie okresy ubezpieczenia, a ukraińska instytucja za okresy ubezpieczenia na Ukrainie. Okresy z obu państw mogą być w określonych sytuacjach uwzględniane przy ustalaniu prawa do świadczenia.
MIT: Każdy Ukrainiec może dostać polską emeryturę minimalną.
FAKT: Obywatelstwo nie daje takiego prawa. Obowiązują konkretne warunki dotyczące wieku, stażu i – w określonych sytuacjach – miejsca zamieszkania.
MIT: Ukraińskie lata pracy stają się polskimi składkami.
FAKT: Nie. Mogą być uwzględnione przy ustalaniu prawa do świadczenia, ale Polska i Ukraina odpowiadają za swoje części emerytury.
MIT: Po wyjeździe z Polski cudzoziemiec traci wszystkie składki.
FAKT: Sam wyjazd nie powoduje utraty prawa do polskiej części świadczenia, jeżeli zostały spełnione warunki do jego uzyskania. Szczególne zasady mogą dotyczyć podwyższenia do minimum.
MIT: Cudzoziemcy są obecnie ogromnym kosztem dla ZUS.
FAKT: Dane ZUS za 2025 rok pokazują coś przeciwnego: przypis składek emerytalno-rentowych cudzoziemców wyniósł 21,5 mld zł, podczas gdy wydatki na ich emerytury, renty rodzinne i renty z tytułu niezdolności do pracy wyniosły 376,1 mln zł.
Wnioski: fakty są mniej sensacyjne niż internetowe hasła
Temat emerytur cudzoziemców jest wyjątkowo podatny na uproszczenia. Z jednej strony pojawia się twierdzenie, że cudzoziemcy przyjeżdżają do Polski po łatwe emerytury. Z drugiej – można spotkać przekaz, że ich obecność automatycznie rozwiązuje problemy finansowe polskiego systemu.
Żadne z tych zdań nie oddaje całej rzeczywistości. Dane ZUS pokazują jednak bardzo wyraźnie, jak sytuacja wygląda dzisiaj. W 2025 roku cudzoziemcy odprowadzili 21,5 mld zł składek emerytalno-rentowych. ZUS wypłacił im w tym samym czasie 376,1 mln zł emerytur, rent rodzinnych i rent z tytułu niezdolności do pracy. To ogromna różnica.
Nie można jej jednak traktować jako ostatecznego bilansu całego życia zawodowego cudzoziemców. Dzisiejsi pracownicy będą w przyszłości również świadczeniobiorcami. Na razie trudno jednak mówić o masowym obciążaniu ZUS przez emerytury cudzoziemców. Statystyki pokazują przede wszystkim coś odwrotnego: cudzoziemcy są dziś w polskim systemie przede wszystkim płatnikami składek.
I właśnie dlatego popularne opowieści o „emeryturach za jeden dzień pracy” czy o przejmowaniu przez polski ZUS odpowiedzialności za lata pracy na Ukrainie warto konfrontować nie z internetowymi komentarzami, ale z konkretnymi przepisami i danymi.
Źródła
- Zakład Ubezpieczeń Społecznych, „Cudzoziemcy w polskim systemie ubezpieczeń społecznych 2025”, raport opublikowany 28 maja 2026 r.
- Zakład Ubezpieczeń Społecznych, dane o ubezpieczonych cudzoziemcach – stan na koniec czerwca 2026 r.
- Zakład Ubezpieczeń Społecznych, informacje dotyczące emerytur osób, które pracowały w Polsce i na Ukrainie.
- Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Umowa o zabezpieczeniu społecznym między Polską a Ukrainą.
- Zakład Ubezpieczeń Społecznych, informacje o emeryturach dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948 r.
